.

Wydawcą magazynu PANORAMA jest 
Radio Polonia - CFMB1280 AM w Montrealu

Adres do korespondencji: 

MAGAZYN PANORAMA
352 Bergevin, Suite 6 
Lasalle, Qc
H8R 3M3 

E-mail: [email protected]

Tel. (514) 367-1224 
Tel. (514) 963-1080



 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Kot na receptę

Zdrowia i długich lat życia - to życzenia najczęściej powtarzane podczas kolacji wigilijnej. A czy wiedzą Państwo, że do ich spełnienia może przyczynić się kot?   

Mruczek jak lekarstwo? Nie jeden u nas zdziwi się, ile chorób może wyleczyć kot. Naukowcy potwierdzają ich niezwykłe właściwości lecznicze. Od dawna podejrzewano koty o dobroczynny wpływ na ludzki organizm. Współczesna nauka potwierdza te doniesienia. Badacze co i rusz dostarczają nowych odkryć w tej dziedzinie.

Felinoterapia jest pomocna w leczeniu zarówno zaburzeń fizycznych, jak i psychicznych. Przynosi korzystne efekty zwłaszcza w pracy z dziećmi chorymi na ADHD. Obejmuje ona głaskanie lub po prostu bawienie się z kotem, co ma działanie uspokajające i pomaga w osiągnięciu równowagi emocjonalnej.

Kocie mruczenie łagodzi stres i napięcie. Dlaczego tak się dzieje? Otóż, zwierzęta te mruczą z częstotliwością 25Hz, czyli taką, która idealnie współgra z biorytmem ludzkiego organizmu. Niskie częstotliwości działają na ludzki organizm rozluźniająco i relaksująco. Wypoczęty i zrelaksowany organizm produkuje mniej hormonów stresu.

Mruczący kot obniża ciśnienie krwi u człowieka znajdującego się w jego pobliżu. I to zarówno wówczas, gdy głaszczemy mruczka, jak i wtedy, gdy tylko siedzimy blisko niego. Dlatego osobom z nadciśnieniem poleca się kociego kompana. Znacznie zmniejszy ryzyko chorób związanych z nadciśnieniem.

Szacuje się, że ryzyko wystąpienia chorób serca u posiadaczy kotów jest o 40 proc. niższe niż u innych. Obecność kota zmniejsza ryzyko wystąpienia zawału serca.

Mruczenie kota pomaga też w prawidłowym oddychaniu. Człowiek podświadomie zaczyna oddychać lżej, w rytmie mruczenia kota. To dobra wiadomość dla astmatyków.

Kot uśmierza ból. Dzieje się tak dlatego, że ich sierść jest najonizowana ujemnie, a chore miejsca dodatnio. Kot wyczuwa bolesne miejsca na naszym ciele i układa się na nich, neutralizując szkodliwe jony. W jednym z badań wykazano, że kocie mruczenie ma działanie przeciwbólowe również w relacji między kociej.

Częstotliwość kociego mruczenia przyspiesza zrastanie się kości, i to nie tylko u mruczków, ale i u ludzi. Na dodatek kocie mruczenie zmniejsza ryzyko rozwoju osteoporozy oraz łagodzi objawy reumatyzmu.

Podobnie jak na kości, działa też na uszkodzone mięśnie. To, dlatego po operacjach czy zranieniach nasze mięśnie szybciej się zagoją, jeśli mamy w domu kota.

Kot pomaga też na ból głowy. Wystarczy umieścić nasz czoło blisko karku zwierzęcia. Ciche mruczenie będzie miało korzystny wpływ na nasz układ nerwowy i zmniejszy intensywność odczuwanego bólu. Kot to antydepresant bez skutków ubocznych.

Niedawno amerykańscy i niemieccy badacze przeprowadzili eksperyment, w którym wzięło udział około dziesięciu tysięcy ochotników, którzy żyją pod jednym dachem z kotem. Pomiary stanu zdrowia fizycznego i testy psychologiczne wykazały, że koty nie tylko przynoszą ulgę w bólu, ale też skutecznie przyczyniają się do poprawy nastroju. Naukowcy uważają, że posiadanie kota sprawia, że stajemy się bardziej spokojni i opanowani.

Kot wydłuża życie człowieka. Badania wykazały, że ludzie, którzy mają koty, żyją przeciętnie o pięć do dziesięciu lat dłużej niż ci, którzy nie mają w domu mruczącego przyjaciela. 
Kot jest dobry na wszystko! Te magiczne stworzenia fascynowały ludzi od wieków.

Już w starożytnym Egipcie były szanowane a wręcz czczone do tego stopnia, że w razie pożaru ratowano je jako pierwsze, nawet dzieci wynoszono dopiero po kotach.

Leonardo Da Vinci pozwolił sobie na uwagę, że nawet najmarniejszy kot jest arcydziełem natury, zaś Ernest Hemingway zauważył, że kot jest czystą emocjonalnością. Ludzie z różnych względów ukrywają swe emocje, koty nigdy.   

Popularna opowieść głosi, że gdy kot zasnął na szacie proroka Mahometa - ten, chcąc się oddalić, odciął kawałek swego odzienia, by swego ulubieńca nie budzić.

Kot brytyjskiego premiera lat II Wojny Światowej Winstona Churchilla spał z nim, jadł śniadania, lunche i towarzyszył mu w spotkaniach, także tych wojennych.

Brytyjski poeta i noblista: Thomas Elliot jako kociarz napisał mnóstwo poematów poświęconych mruczącym maleństwom.

Amerykański generał Robert Edward Lee - dowódca armii konfederatów z południa podczas amerykańskiej wojny domowej - miał kilka kotów, które towarzyszyły mu podczas walk.
Kociarzami byli też: Isaak Newton, Nostradamus, Franciszek Petrarka, Włodzimierz Lenin, ojciec narodu amerykańskiego - George Washington, Amadeusz Mozart, Renoir, kardynał Richelieu, Mark Twain, który na swej farmie w Connecticut miał 11 kotów. Jurij Gagarin też był kociarzem. Miał ze swym mruczkiem kłopot... Otrzymał go w prezencie podczas wizyty Paryżu. Jako że ów pers okazał się (jak to kot) wybredny, dwa razy w tygodniu trzeba było mu dowozić smakołyki z Paryża. 

Wielu znanych aktorów, polityków i dziennikarzy posiada koty i często się z nimi fotografuje. 
Kot znakomicie sprawdza się jako towarzysz życia człowieka starszego. Nie wymaga zbyt wielu zabiegów, motywuje do aktywności w postaci opieki nad zwierzakiem, osłabia poczucie osamotnienia. Na starość dotykają nas zaburzenia ukrwienia, co często łączy się z uczuciem zimna w dłoniach i stopach. Kot, którego naturalna temperatura wynosi ok. 38 stopni, działa podczas głaskania jak grzałka. Dodatkowo, ta czynność, tak na ogół przez koty lubiana, to dla dotkniętych reumatyzmem czy usztywnieniem stawów dłoni bardzo dobra gimnastyka.
Wniosek? Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy warto przygarnąć kota pod swój dach, to chyba właśnie się ich pozbył. Udowodniono, że głaskanie zwierzaka, przytulanie go, stymuluje organizm człowieka do wytwarzania endorfin - hormonu szczęścia. Może więc należałoby koty przepisywać na receptę?

Warto zafundować sobie kota na zdrowie, ale nie tylko z tego powodu. Dom, w którym mieszka kot, to dom pełen szczęścia i dobrych wibracji. Tak, tak… Dom bez kota to głupota. A w domu, w którym są koty, dzieła sztuki są już niepotrzebne.  
 

Bożena Szara 


Bożena Szara - dziennikarka. Redaktor naczelna Panoramy. Właścicielka dwóch kotów: Feli i Felka 
 

 


PANORAMA - MAGAZYN RADIA POLONIA CFMB 1280 AM, MONTREAL, KANADA
Tel: (514) 367-1224, (514) 963-1080, E-mail: [email protected]
Designed and maintained by Andrzej Leszczewicz
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
ZALOGUJ SIĘ