.

Wydawcą magazynu PANORAMA jest 
Radio Polonia - CFMB1280 AM w Montrealu

Adres do korespondencji: 

MAGAZYN PANORAMA
352 Bergevin, Suite 6 
Lasalle, Qc
H8R 3M3 

E-mail: [email protected]

Tel. (514) 367-1224 
Tel. (514) 963-1080



 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Czy dusisz swoją duszę?

"Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie!" Ten cytat z II części "Dziadów" Adama Mickiewicza napisanych równo 200 lat temu wydaje się dziś nadzwyczaj aktualny. Demonów powyłaziło nam ostatnio sporo. Wojna w Ukrainie, chwiejna sytuacja gospodarczo-polityczna na świecie, a przede wszystkim bałagan i konflikty na własnym podwórku sprawiają, że schyłek tego roku może nam doskwierać bardziej niż zwykle. Kiedy zamiera przyroda, a chłód i ciemność odbierają nam letnią werwę, jesteśmy bardziej podatni na spadki nastroju i przygnębienie. To też pora, gdy wspominamy dusze bliskich, którzy odeszli w inny wymiar. Tradycyjnie życzymy im pokoju w zaświatach. Może to również dobry moment, aby pomyśleć i o naszych własnych duszach? Uszanować je i ugościć tak jak czynili to starosłowiańscy przodkowie podczas obrzędu Dziadów? Opatulić, podać gorącą herbatę z miodem i pogadać od serca jak z najlepszą przyjaciółką. W końcu kto jak nie Ty zna Twoją duszę najlepiej? 

Czy wiesz, czego pragniesz? Pieniędzy, dobrobytu, miłości i przyjemności, "słodkiego, miłego życia!" - zakrzyknie większość respondentów. Władzy, sławy i uznania! Dobrych relacji rodzinnych i towarzyskich, pełnego namiętności seksu, przeżyć artystycznych, dalekiej podróży albo po prostu filiżanki kawy, kawałka ciasta i chwili z książką? A może wolności osobistej, niezależności i luksusu "życia po swojemu"? Lista uszczęśliwiająca duszę niby ustalona i to nawet naukowo. Nowożytnym faraonem okazał się amerykański psycholog pan Maslow, który w 1943 roku zbudował piramidę zaspakajania potrzeb przybliżających nas ku niebu. Są to w kolejności potrzeby fizjologiczne, poczucie bezpieczeństwa, miłość i przynależność, szacunek i na samym szczycie - potrzeba samorealizacji. Teoria ta wydaje się dość logiczna, niemniej wymagania rosną, wciąż dochodzą nowe pozycje (potrzeba wiedzy, estetyki i rozwoju duchowego), co pokazuje, że zaspokojenie duszy homo sapiens to prawdziwa "mission impossible". I chyba właśnie w tym nienasyceniu upatrywałabym różnych melancholii i niezdrowych popędów, którym nie oparł się nikt - ani monarchowie, ani bogacze czy gwiazdy z różnych firmamentów ani żadni inni "wielcy" tego świata - a cóż dopiero my malutcy. 

Chcemy dobrego życia (cokolwiek to znaczy) i życzymy sobie "wszystkiego NAJ", a potem i tak dopadają nas "losu wściekłego pociski i strzały", jak to ładnie ujął kolega Hamlet w swoich własnych rozważaniach nad kondycją człowieka. Depresja i inne zaburzenia samopoczucia zaliczane są dzisiaj do chorób cywilizacyjnych w całym tzw. rozwiniętym świecie. Być może cząstka "presja" nie jest tutaj przypadkowa. Żyjemy w czasach, kiedy wzniosłe hasła nowożytnej olimpiady "Citius, altius, fortius" ("szybciej, wyżej, dalej", a ja dodałabym jeszcze WIĘCEJ) stały się programem niemal obowiązkowym. Tylko czy każdy chce brać udział w tych zawodach? Żyjemy w świecie nadmiaru, który zaczyna nas wszystkich powoli przytłaczać. Jesteśmy nieustannie wkręcani w spiralę nadpodaży dóbr materialnych, wiadomości, treści, idei, wzorców, zaleceń i pomysłów. Rozwój internetu, a zwłaszcza mediów społecznościowych spowodował ogromny tłok w naszych głowach na niespotykaną do tej pory skalę. Ma to swoje zalety, ponieważ dostęp do wiedzy, nauki, rozrywki, biznesu, kontaktów międzyludzkich stał się łatwiejszy niż kiedykolwiek, ale ma to też ciemne strony. Umiejętność wyboru stała się cnotą pożądaną. Ważnym trendem jest teraz walka z zanieczyszczeniami środowiska... a czy w równym stopniu dbasz o ekologię umysłu? 

Chciałaby dusza do raju, ale grzechy nie puszczają mówi popularne powiedzenie i coś w tym jest. Lista grzechów głównych nie zmienia się od początku ludzkości - pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, obżarstwo, gniew, lenistwo - i niech rzuci kamieniem ten, co nigdy sobie nie pofolgował. W aktualizacji oprogramowania 2022 widzę jeszcze parę innych funkcji, które regularnie odcinają nam energię i dostęp do życiowej satysfakcji. Czym dusimy nasze dusze niczym pyton swoje ofiary? Lękiem - o sprawy materialne, rodzinne (co jest naturalne), ale też, tak, ciągle jeszcze! - co ludzie powiedzą... i nie pozwalamy sobie na dotarcie do naszych pragnień, pasji, zainteresowań, pokazania prawdziwego ja... moje wieloletnie obserwacje kobiet dojrzałych wyraźnie wskazują, że to jest właśnie klucz do skarbca. "Przeciwieństwem odwagi nie jest tchórzostwo, ale konformizm" powiedział dawno temu Rollo May, amerykański psycholog, jeden z pierwszych przedstawicieli psychologii egzystencjalnej. To mocne stwierdzenie, ale jak się dobrze zastanowić, to ma facet rację. Jak często nie robimy czegoś, co w nas krzyczy, bo obawiamy się utraty tego, co mamy i nie wierzymy, że zmiana przyniesie nam korzyści? Tkwimy w beznadziejnych związkach, pracy ponad siły, układach, które nam nie służą... A potem depresje, nałogi, marudzenie i narzekanie na zły los. Media społecznościowe to dziś pokazywanie stylu życia, marketing usług, sposób na kontakty towarzyskie lub źródło inspiracji, ale też ogromny rozpraszacz umysłu i niezły przyduszacz. Być może ciągle się porównujesz, uważasz, że inni mają lepiej i wbijasz w poczucie "gorszości", co odbiera ci siłę. Często też tak zajmujesz się życiem innych, że nie masz czasu i energii, aby coś zrobić ze swoim. A stąd już tylko krok do największego grzechu, którym za życia odcinamy tlen duszy - grzechu zaniechania. Przypomnę może punkt 1. spowiedzi umierających ludzi, które w swojej słynnej książce opisała pielęgniarka Bronnie Ware:   "Żałuję, że nie miałem więcej odwagi żyć życiem prawdziwym dla mnie, a nie życiem, którego oczekiwali ode mnie inni." ["Czego najbardziej żałują umierający"] 
Nie wiem, czego potrzebuje Twoja dusza. Mam nadzieję, że Ty wiesz. Ja zajmuję się swoją i dzielę się moimi doświadczeniami. Od dziecka lubię wszystko, co łączy się ze sztuką - czytanie, rysowanie, taniec, śpiew, występy na akademiach i w szkolnych teatrzykach, a potem pisanie. Lektury przenosiły mnie w świat baśni i obcych krain za siedmioma morzami. Zagraniczne programy w słynnym Studio 2 w TVP sprawiły, że zaczęłam uczyć się języków obcych. Potem korespondowałam z ludźmi ze świata, których adresy drukowało czasopismo "Radar". 

Zawsze umiałam zająć się sobą i poświęcać czas na moje zainteresowania. Wspierała mnie moja ukochana babcia, u której spędzałam wakacje. Była kobietą niespełnioną. Miała dobre wykształcenie, była bardzo zdolna, ale los związał ją z wiejskim nauczycielem. Kochali się, tworzyli szczęśliwą rodzinę, ale ona nigdy nie zaakceptowała życia na wsi i często mówiła o tym, że "człowiek się tu zakopał i zmarnował swoje talenty". To była moja lekcja i drogowskaz na życie - nie zmarnować swoich talentów. Dorosłe, odpowiedzialne życie trochę zmienia nam priorytety, bo troszczymy się o rodzinę, dzieci, chcemy się dorobić. Kiedy dzieci zaczynają własne życie, możemy wrócić do pasji z młodości. Duszy nie da się oszukać. Ja zaczęłam pisać bloga i wiem, jak to zmieniło moje życie i jak bardzo mnie wzmocniło. Ta mała danina dla mojej duszy okazała się najlepszym wsparciem na trudne czasy. 

Wszyscy kochamy inspirujące i wzruszające historie o spełnianiu marzeń pomimo przeciwności losu. Mój ukochany film to "Billy Elliot". Kto widział, ten wie, a kto nie widział, to gorąco zachęcam. A na koniec pewna historia, którą ostatnio słyszałam. Pewna pani profesor w Warszawie wściekła się na swoją córkę, bo ta zamiast pójść w ślady rodzicielki zapragnęła... być kierowcą autobusu miejskiego! I dopięła swego, bo właśnie to rajcuje jej duszę! I dziś mamy w stolicy jedną szczęśliwą autobusiarę i jedną bardzo niezadowoloną mamusię... Naprawdę nie mnie orzekać, co komu potrzeba, zostawiam tylko ten tekst z życzeniami: "Pokój waszym duszom!" 
 

Ela Hübner


Ela Hübner – dziennikarka, blogerka: www.fajna-baba-nie-rdzewieje.pl

 


PANORAMA - MAGAZYN RADIA POLONIA CFMB 1280 AM, MONTREAL, KANADA
Tel: (514) 367-1224, (514) 963-1080, E-mail: [email protected]
Designed and maintained by Andrzej Leszczewicz
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
ZALOGUJ SIĘ