.

MAGAZYN PANORAMA
352 Bergevin, Suite 6 
Lasalle, Qc
H8R 3M3 

E-mail: kontakt@panoramanews.org

Tel. (514) 367-1224 
Tel. (514) 963-1080



 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Jaki będziesz, Nowy Roku?

Kiedyś, dawno temu, kiedy współpracowałam z "Tygodnikiem Ateńskim" napisałam felieton pt. "Dwa pierwsze dni Nowego Roku i ranek trzeciego". Pytałam w nim z tą samą ciekawością i naiwnością, co dziś: "Jaki będziesz, Nowy Roku?"

Minęło trzydzieści lat, a pytanie wciąż wraca - uparte, niezmienione, tak samo bezradne wobec swej natury.

Tymczasem świat zdążył zwariować. Stanął na głowie, zrobił świecę, potem mostek, a na końcu jeszcze gwiazdę - wszystko w tempie, za którym zdrowy rozsądek nie nadąża. Rzeczy, które kiedyś były nie do pomyślenia, dziś stały się codziennością, a to, co kiedyś było normalne, nagle wydaje się anachroniczne. I może właśnie dlatego pytanie "Jaki będziesz, Nowy Roku?" brzmi dziś inaczej niż trzy dekady temu - trochę bardziej niecierpliwie, trochę niepewnie, jakbyśmy już nie oczekiwali cudów, tylko prosili, żebyś przynajmniej nie dolewał oliwy do tego globalnego ognia absurdu.

Jaki więc będziesz, Nowy Roku? - pytam cię jak co roku, choć doskonale wiem, że nie odpowiesz. Ty nigdy nie odpowiadasz. Ty po prostu wchodzisz i robisz, co chcesz. A jednak, w ramach starannie pielęgnowanej tradycji, warto cię przed wejściem zatrzymać na słowo. 

Chociaż jedno.

Stoisz przede mną: nieskazitelny, jeszcze nieporysowany, jak nowy notes, w którym obiecuję sobie pisać równo i starannie, zanim rzeczywistość zrobi na nim pierwszy krzywy bazgroł. Patrzysz na mnie tym wyrozumiałym spojrzeniem kogoś, kto widział już tysiące podobnych deklaracji - spojrzeniem rodzica, gdy dziecko zapewnia, że od jutra będzie samo sprzątać pokój.

Bo ja oczywiście mam listę. Owszem - jak co roku. Będę chodzić na długie spacery. Nie będę jeść słodyczy. Będę uważna, spokojna, bardziej "tu i teraz". I ty, Nowy Roku, tylko kiwasz głową z pobłażliwym ciepłem.

Jakbyś chciał powiedzieć:

"Mhm, jasne. Znamy to. Ale próbuj, próbuj - lubię w tobie tę coroczną determinację."

I jest jeszcze jedna rzecz, o której nie mogę nie wspomnieć. Kiedyś twoje nadejście wydawało się nieskończone - ten czas między jednym a drugim Rokiem był jak ocean, przez który płynęło się powoli, w pełnym słońcu, bez świadomości, że woda ma kres.

A dziś?

Dziś mam wrażenie, że dopiero co schowałam do pudeł bombki z poprzedniej choinki, a ty już stukasz w szybę i pytasz czy możesz wejść, bo przecież jesteśmy umówieni. Z wiekiem przychodzisz coraz szybciej, jak nieproszony, ale dobrze znający drogę krewny, który wpada bez zapowiedzi i bez pukania, bo "po co te ceregiele". I być może to nie ty przyspieszasz, tylko my - trochę zmęczeni, trochę mądrzejsi, a przede wszystkim świadomi, że każdy Rok jest jednorazowy.

Potem - jak zawsze - zaczynasz swoją ulubioną zabawę. Wyciągasz lustro. Nie to Instagramowe, co wygładza, odmładza i podkręca rzeczywistość, ale zwykłe, bezlitosne, prawdziwe. Lustro, w którym odbijają się nasze coroczne złudzenia, te wszystkie postanowienia, których życie nawet nie musi podważać - one same rozpadają się po kilku dniach, jakby były zrobione z mgły.

Ale ty, Nowy Roku, nie śmiejesz się. Ty tylko pokazujesz. Z wyrozumiałością, która czasem bardziej boli niż kpina. I może dlatego tak bardzo się staramy. Bo im starsi jesteśmy, tym lepiej rozumiemy, że nasze złudzenia - choć kruche - są potrzebne. Jak rośliny doniczkowe, które nigdy nie zakwitną, ale stoją na parapecie, bo nadają światu trochę koloru.

Prawda jest taka: po pierwszym styczniowym tygodniu spacery są coraz krótsze, słodyczy nie jadam, ale tylko… wieczorami. A lepszym człowiekiem staram się być - heroicznie - od poniedziałku do wtorku. I to też jest w porządku. Bo w całej tej noworocznej celebracji nie chodzi o to, żeby być doskonałym. Chodzi o to, żeby próbować jeszcze raz. I jeszcze. I jeszcze.

Więc jaki będziesz, Nowy Roku?

Nie wiem. I - wbrew pozorom - wcale nie chcę wiedzieć. Bo cała twoja magia tkwi w tym, że przynosisz nieprzewidywalność. Że zmuszasz nas, żebyśmy ruszyli się z wygodnego fotela i spojrzeli w twoje lustro - choćby kątem oka.

A jeśli mogę o coś prosić, to tylko o jedno:

Bądź łagodny. Bądź wyrozumiały.

I pozwól nam zachować choć kilka z tych naszych naiwnych, niedoskonałych złudzeń.

My się o resztę postaramy - jak co roku.
 

Bożena Szara - dziennikarka, redaktor naczelna Panoramy.

 


PANORAMA - NIEZALEŻNY MAGAZYN POLONII KANADYJSKIEJ
Tel: (514) 367-1224, E-mail: kontakt@panoramanews.org
Designed and maintained by Andrzej Leszczewicz
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
ZALOGUJ SIĘ