.

MAGAZYN PANORAMA
352 Bergevin, Suite 6 
Lasalle, Qc
H8R 3M3 

E-mail: kontakt@panoramanews.org

Tel. (514) 367-1224 
Tel. (514) 963-1080



 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Kanada w natarciu: gospodarka, wpływy, ambicje

W 2025 roku Kanada stanęła w obliczu sytuacji, której nie doznała od 1867 roku, czyli od powstania kanadyjskiej państwowości. Wprawdzie dwukrotnie w czasach, gdy jeszcze obszar dzisiejszej Kanady należał do brytyjskiego imperium, zdarzyły się próby jego aneksji: w 1775 roku miała miejsce zbrojna inwazja na Quebec w celu włączenia Kanady do nowo powstałych Stanów Zjednoczonych ostatecznie zakończona niepowodzeniem, a wojna w 1812 roku przyniosła liczne nieudane próby podboju części Kanady również przez wojska amerykańskie, ale nikt nie mógł przewidzieć, że w dzisiejszych czasach Kanada znajdzie się w tak unikalnym położeniu, że jej prawo do suwerenności zostanie podważone. 

5 listopada 2024 roku Donald Trump został wybrany ponownie (po raz pierwszy 20.01.2017 r.) na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Prezydent elekt już podczas swojej pierwszej kadencji dał się poznać jako kontrowersyjna i nieobliczalna osoba, niemniej mało kto się spodziewał, w jakim położeniu znajdzie się Kanada, gdy Trump powróci na uprzednio sprawowany urząd. Przypomnę kilka szczegółów z pierwszej kadencji Trumpa, które już zapowiadały jego dalszą politykę.  
 

Podczas swojej kampanii w 2016 roku i pierwszej prezydentury Trump złożył bezprecedensową liczbę fałszywych lub wprowadzających w błąd oświadczeń. Cofnął liczne przepisy dotyczące ochrony środowiska i wycofał się z Porozumienia Paryskiego w sprawie zmian klimatu. Polityka zagraniczna Trumpa charakteryzowała się jednostronnymi działaniami i lekceważeniem tradycyjnych norm oraz sojuszników. 

Od czasu ostatnich wyborów Trump szokuje częstym i publicznym wyrażaniem chęci aneksji Kanady i uczynienia jej 51. stanem USA.
 
Tymczasem, w 2025 roku w Kanadzie nastąpiły znaczne zawirowania. 6 stycznia 2025 roku, premier Kanady Justin Trudeau ogłosił rezygnację z pełnienia funkcji lidera Partii Liberałów i tym samym zrezygnował ze startowania w wyborach federalnych. 16 stycznia 2025 roku Mark Carney oficjalnie ogłosił zamiar startu w wyborach na lidera Partii Liberalnej, a 9 marca 2025 roku wygrał wybory, zdobywając 85,9% głosów. Nastąpiło to w momencie, kiedy Partia Liberalna przeżywała głęboki kryzys popularności. Jeszcze w styczniu konserwatyści na czele z Pierre Poilievre mieli 26-punktową przewagę nad liberałami Trudeau. Pod koniec tego samego miesiąca sytuacja zaczęła drastycznie się zmieniać. Jak to dosadnie określił jeden z polityków: "Carney wytrącił Poilieviere'owi worek do bicia" czyli po pierwsze, odszedł Trudeau, a po drugie Carney zapowiedział likwidację "carbon tax" dla gospodarstw domowych. Te dwa aspekty - krytyka Trudeau i domaganie się zniesienia podatku węglowego - były głównym motorem napędowym niemalże wszystkich wystąpień lidera konserwatystów. Dodatkowo część wyborców widziała Pierre Poilievre'a jako zwolennika Trumpa z powodu posunięć "trampopodobnych" i to doprowadziło nie dość, że do wygranej Carneya w wyborach federalnych, ale i przegranej Poilievre'a w jego okręgu wyborczym.  Wiązało się to z utratą przez lidera konserwatystów miejsca w Parlamencie, którego był członkiem przez ponad 20 lat. 
 
Tymczasem 60-letni Mark Carney nigdy nie zasiadał w Izbie Gmin. Absolwent Harvardu, a następnie Oxfordu, gdzie w 1993 roku uzyskał tytuł magistra ekonomii, a w 1995 roku obronił doktorat, był w latach 2008-2013 znany w świecie finansów jako prezes Banku Kanady. Eksperci są zdania, że działania Carneya odegrały kluczową rolę w uniknięciu przez kraj najgorszych skutków kryzysu finansowego z 2008 roku. W latach 2013-2020, podczas Brexitu i wczesnej fazy pandemii COVID-19, Carney pełnił funkcję prezesa Banku Anglii.
 
Czy ten urodzony w Terytoriach Północno-Zachodnich, pochodzenia irlandzkiego katolik, dorastający w Albercie, ekonomista z olbrzymim doświadczeniem w świecie finansów, potrafi w miarę bezboleśnie przeprowadzić Kanadę przez czteroletni okres kadencji Trumpa? Czy nie dość, że Kanada uniknie recesji, to nawet ulegnie takim zmianom, że doprowadzą ją do rozwoju w wielu dziedzinach i rzeczywiście "urośnie w siłę"?

Na to liczą wszyscy Kanadyjczycy, nie tylko ci, którzy głosowali na Carneya.
 
Początkowe miesiące rządów tego "nie polityka", który nigdy wcześniej nie piastował wybieralnego urzędu, pokazały, że Mark Carney potrafi spełniać obietnice wyborcze i w dodatku robi to w szybkim tempie. Wśród nich były między innymi: obniżki podatków, europejska umowa obronna (dołączenie do ReArm Europe), usuwanie federalnych wewnętrznych barier handlowych, ograniczenie biurokracji, przyjęcie ustawy C-4, C-2 oraz uchwalenie ustaw C-8 i C-3. Po zwycięstwie wyborczym te obietnice pozostawiły Carneyowi nieco ponad 60 dni na zajęcie się problemami nie rozwiązanymi przez poprzednie rządy.
 
Do Dnia Kanady Premierowi udało się, tak jak zakładał, spełnić prawie wszystkie. 

Warto się przyjrzeć dwóm, gdyż oznaczają duże, pozytywne zmiany dla obronności, bezpieczeństwa i rozwoju Kanady. 
 

Bariery handlowe między prowincjami i terytoriami 

Wewnętrzne bariery handlowe w Kanadzie odnoszą się do różnych przepisów, norm i innych ograniczeń, które utrudniają przepływ towarów, usług i siły roboczej między kanadyjskimi prowincjami. Szacuje się, że kosztują kanadyjską gospodarkę miliardy dolarów rocznie i hamują wzrost produktywności.  Niestety zlikwidowanie ich "na szczeblu federalnym" nie dotyczy tych, które mogą usunąć tylko prowincje. Niektóre prowincje jak: Alberta, Kolumbia Brytyjska, Manitoba, Ontario, Nowy Brunszwik, Nowa Fundlandia i Labrador oraz Wyspa Księcia Edwarda już podpisały odpowiednie umowy. 
 

Dołączenie do ReArm Europe

"75 centów z każdego dolara wydatków kapitałowych na obronę trafia do Stanów Zjednoczonych. Musimy to zmienić" - oświadczył Carney.  23 czerwca, po spotkaniu z liderami Unii Europejskiej, Carney podpisał umowę o strategicznym partnerstwie w zakresie obrony i bezpieczeństwa z UE. 
 
Jak wspomniałam, Carney'owi nie udało się spełnić wszystkich obietnic. Ta najważniejsza, na którą liczyli Kanadyjczycy, to korzystna dla Kanady umowa handlowa ze Stanami Zjednoczonymi. Niestety, zgodnie z porozumieniem zawartym 1 sierpnia na towary kanadyjskie eksportowane do USA (z wyjątkiem tych objętych umową Kanada-USA-Meksyk), zostały nałożone 35 procentowe cła. Najbardziej dotknięte zostały kanadyjskie sektory: stalowy, aluminiowy i motoryzacyjny.  
 
Obecny rząd pod przywództwem Marka Carneya otrzymał bardzo trudne zadanie - w przeciągu dość krótkiego okresu poczynienie poważnych kroków w celu uniezależnienia kanadyjskiej gospodarki od jej do tej pory największego partnera handlowego, Stanów Zjednoczonych. Obecnie prawie trzy czwarte kanadyjskiego eksportu trafia do tego kraju. Wartość towarów i usług przekraczających granicę Kanada-USA wynosi dziennie około 3,6 miliarda dolarów, co daje łącznie około 1,3 biliona dolarów rocznie. Ta wymiana handlowa jest jedną z największych i najważniejszych relacji handlowych na świecie! 
 
W poszukiwaniu nowych rynków, rząd Carneya już odbył spotkania z Unią Europejską, krajami Ameryki Południowej, a nawet zamierza odnowić stosunki partnerskie z Indiami.
  
Jest jeszcze jeden orzech do zgryzienia, z którym będzie musiał zmierzyć się Carney. Fragment projektu ustawy Trumpa "One Big Beautiful Bill" może uderzyć w kanadyjskich inwestorów nowym podatkiem. Tymczasem największa część aktywów Canada Pension Plan - o wartości 714 miliardów dolarów (47%), jest obecnie inwestowana w Stanach Zjednoczonych - najwyższy poziom w historii, a jedynie 12% jest inwestowanych w Kanadzie - również najniższy poziom w historii. Musi się to zmienić, jeżeli kanadyjscy emeryci mają być nadal zabezpieczeni finansowo. 
 
Mogłoby się wydawać, że wyżej wymienione ciosy skierowane w Kanadę, łącznie z groźbami jej aneksji, zdołają wywołać ogromny chaos w kanadyjskiej gospodarce. Tymczasem nadal jej przyrost jest dodatni, a nowe poczynania rządu federalnego i rządów prowincji mogą doprowadzić do jej rozkwitu. Ustawy o szybszym zatwierdzaniu dużych projektów wydobywczych, między innymi z ontaryjskiego, bogatego w surowce mineralne obszaru Ring of Fire, budowa rurociągu poprzez kanadyjskie prowincje, aby uniezależnić się od transportu amerykańskiego, rozbudowa kanadyjskich portów, a wreszcie zjednoczenie Kanadyjczyków wokół hasła "Kanada nie jest na sprzedaż", może spowodować takie uruchomienie potencjału, że kraj klonowego liścia urośnie w siłę, jakiej jeszcze nie doświadczył.
 

Beata Gołembiowska

Pisarka, fotografka, reporterka torontońskiej Gazety. bgbooks.com.pl
 
 
 
 

 


PANORAMA - NIEZALEŻNY MAGAZYN POLONII KANADYJSKIEJ
Tel: (514) 367-1224, E-mail: kontakt@panoramanews.org
Designed and maintained by Andrzej Leszczewicz
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
ZALOGUJ SIĘ