.

MAGAZYN PANORAMA
352 Bergevin, Suite 6 
Lasalle, Qc
H8R 3M3 

E-mail: kontakt@panoramanews.org

Tel. (514) 367-1224 
Tel. (514) 963-1080



 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Być albo nie być?

W Nowym Jorku to pytanie nie ma charakteru filozoficznego. Jest bardzo praktyczne. Oznacza: być doskonałą albo wypaść z obiegu. Być w formie albo się poprawić. Być na czasie albo zostać w tyle.

Nie lubię Nowego Jorku. I wcale nie dlatego, że jest głośny, zatłoczony i wiecznie spóźniony. 
Nie dlatego, że kawę podają tam w kubkach wielkości wiadra, a rozmowy prowadzi się w biegu - między jednym spotkaniem a drugim. Tego wszystkiego można się nauczyć. Można się przyzwyczaić. Można nawet polubić to zabójcze tempo życia.

Nie lubię go za coś znacznie bardziej męczącego.

Za obowiązek bycia doskonałą.

W Nowym Jorku kobieta musi być piękna.

To znaczy: szczupła, wysportowana i opalona - w sposób umiarkowany, ale całoroczny. Musi wyglądać młodo, niezależnie od tego, ile ma lat. Przy czym młodość nie jest tu stanem ducha, lecz efektem dobrze dobranego chirurga, dietetyka i trenera personalnego. 

Zmarszczki są niedozwolone!

Musi wyglądać młodo nawet, gdy przekroczyła sześćdziesiątkę. A najlepiej wtedy wyglądać jeszcze młodziej. W Nowym Jorku wiek nie jest liczbą. Jest winą, którą należy starannie ukrywać.

W Nowym Jorku kobieta musi odnieść sukces.

Najlepiej kilka naraz: zawodowy, towarzyski, macierzyński, wizerunkowy - i jeszcze medialny. Wszystkie obowiązkowo na dwunastocentymetrowych obcasach.

Musi być idealną matką, która zawsze wie, co dziecko czuje, myśli i dlaczego nie lubi brokułów. 
Musi mieć czas, cierpliwość i talent do przygotowywania codziennie ekologicznych lunchboxów.

Musi być idealną przyjaciółką - empatyczną, wspierającą, ale nigdy absorbującą.

Idealną sąsiadką - uprzejmą, lecz niewidzialną.

Jeśli pracuje - powinna być szefową.

Jeśli nie jest szefową - pracownikiem miesiąca.

Jeśli nie miesiąca - to roku.

A jeśli nie roku - to przynajmniej mieć bardzo precyzyjny plan, kiedy nim zostanie.

W Nowym Jorku kobieta nie ma prawa być zmęczona.

Zmęczenie jest oznaką złej organizacji czasu. Przepracowanie - brakiem asertywności. Depresja - tematem na terapię, ale broń Boże nie do rozmowy przy kawie.

Słabość jest nietaktowna i niepraktyczna.

Łzy są nieprofesjonalne - dopuszczalne wyłącznie w windzie, między dwudziestym siódmym a trzydziestym piętrem.

Zwątpienie należy przepracować. Najlepiej przy proteinowym smoothie.

W Nowym Jorku kobieta musi być silna.

A najlepiej silniejsza od mężczyzny. Mądrzejsza. Skuteczniejsza. Bardziej odporna. Tak, żeby nikt nie miał wątpliwości, że "dała radę". I jeszcze powinna wyglądać jak milion dolarów - albo jakby właśnie wróciła z jogi, a nie z pola bitwy.

W którymś momencie zaczynam się zastanawiać, czy kobieta w Nowym Jorku może po prostu być kobietą. Bez planu rozwoju. Bez aplikacji do liczenia kroków. Bez potrzeby udowadniania czegokolwiek komukolwiek.

I wtedy patrzę na Montreal.

Bo w Montrealu kobieta niczego nie musi.

Może wyjść z domu bez perfekcyjnego makijażu i nie czuć się z tego powodu winna. Może mieć siwe włosy, zmarszczki i nie tłumaczyć ich ani modą, ani filozofią życia. Może być zadbana, bo tak chce - a nie dlatego, że "wypada". Może być piękna. Może być zwyczajna. A najczęściej bywa po prostu sobą.

W Montrealu kobieta nie jest projektem do nieustannej poprawy. Nikt nie pyta jej, czy "już wróciła do formy", ani "co planuje zrobić z kolejną dekadą życia". Może mieć sześćdziesiąt lat i wyglądać na sześćdziesiąt. I nikogo to naprawdę nie interesuje.

Tutaj wolno być zmęczoną. Wolno mieć gorszy dzień. Wolno nie wiedzieć. Wolno powiedzieć "nie mam dziś siły" - i nie dostawać w odpowiedzi numeru do coacha ani linku do aplikacji motywacyjnej.

W Montrealu kobieta nie musi być "naj". Wystarczy, że jest. Może żyć spokojnie albo ambitnie. Głośno albo cicho. Może zmieniać zdanie i nie mieć pięcioletniego planu. Może mieć tyle lat, ile ma - i tyle życia, ile akurat potrafi unieść.

Dlatego nie lubię Nowego Jorku.

A Montreal kocham.

Za wolność bycia niedoskonałą.
 

Sara Borska - felietonistka


 

PANORAMA - NIEZALEŻNY MAGAZYN POLONII KANADYJSKIEJ
Tel: (514) 367-1224, E-mail: kontakt@panoramanews.org
Designed and maintained by Andrzej Leszczewicz
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
ZALOGUJ SIĘ