.

MAGAZYN PANORAMA
352 Bergevin, Suite 6 
Lasalle, Qc
H8R 3M3 

E-mail: office@panoramanews.org

Tel. (514) 367-1224 
Tel. (514) 963-1080



 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Teatr mój widzę ogromny 

35-lecie Salonu Poezji, Muzyki i Teatru w Toronto

W maju 2026 roku w Toronto odbył się uroczysty jubileusz 35-lecia Salonu Poezji, Muzyki i Teatru, połączony z 90. urodzinami jego założycielki, Marii Nowotarskiej. Salon jest jedynym profesjonalnym teatrem polonijnym działającym nieprzerwanie od tylu lat, a Maria Nowotarska - jedyną polską aktorką, która założyła teatr na emigracji.

Gdy w 2015 roku pani Maria, w imieniu zarządu teatru, zaproponowała mi napisanie książki o Salonie Poezji, Muzyki i Teatru z Toronto, nie przypuszczałam, że podjęcie tego projektu będzie tak dużym wyzwaniem. "Teatr mój widzę ogromny" - ten fragment wiersza Wyspiańskiego "I ciągle widzę ich twarze" cytowałam wielokrotnie podczas prawie rocznej pracy nad książką. Nie tylko teatr Marii Nowotarskiej urastał w moich oczach do tego z wizji poety, lecz również sama pani Maria, gdyż jej teatr i ona stanowią jedno.

Książka-album "Teatr bez granic" została wydana w 2016 roku, w 25. rocznicę powstania Salonu. W tym roku, w 35. rocznicę jego istnienia, sięgnęłam pamięcią do spędzonych z panią Marią wielu miesięcy, podczas których starałyśmy się zamknąć na 316 stronach książki imponującą i wszechstronną działalność teatru.

Po raz pierwszy zetknęłam się z Salonem Poezji, Muzyki i Teatru w Montrealu, gdy w Sali Orła Białego została wystawiona sztuka teatralna "Promieniowanie" o Marii Skłodowskiej-Curie. Nie miałam wtedy okazji porozmawiać z panią Marią. Mogłam jedynie wraz z publicznością wyrazić gorącymi oklaskami mój zachwyt nad jej grą. Zapamiętałam ją jako nobliwą damę ze sztuki, a tymczasem, gdy po kilku latach odwiedziłam aktorkę w Toronto i wręczyłam jej książkę-album mojego autorstwa "W jednej walizce", poświęconą polskim arystokratom na emigracji w Kanadzie, spotkałam serdeczną kobietę, z którą od razu wypiłam bruderszaft. Mijały godziny wypełnione rozmową, przerywaną co rusz telefonami od rozmaitych osób związanych z teatrem.

Wkrótce po mojej wizycie od zarządu Salonu otrzymałam propozycję napisania książki, którą przyjęłam z wielkim entuzjazmem.

Muszę przyznać, że zanim rozpoczęłam ten projekt, moja wiedza o Salonie była znikoma, lecz instynktownie czułam, że praca nad książką będzie dla mnie wielką przygodą, podczas której poznam bliżej nie tylko Marię Nowotarską, ale również szereg wybitnych artystów, którzy stworzyli coś tak wspaniałego i niezwykłego, jakim jest polski profesjonalny teatr w Kanadzie.

Proces stopniowego odkrywania działalności tego "teatru bez granic" rozpoczął się, gdy z laptopem, skanerem i aparatem fotograficznym przyjechałam na kilka miesięcy do Toronto i ulokowałam się w przeuroczym mieszkaniu Marii. Aktorka udzieliła mi swojej sypialni, a sama spała na rozkładanej kanapie w salonie.

Od lewej: Agata Pilitowska i Maria Nowotarska

Te dwa pomieszczenia to "cała Maria". W salonie, przy dużym stole o masywnym blacie, znajdowała się wystarczająca liczba krzeseł, żeby pomieścić sporą liczbę gości, mały stolik przy wygodnej kanapie, fotografie i obrazy na ścianach, półka z kolekcją platerów - całość mogłaby posłużyć za scenografię filmu czy sztuki teatralnej. Tak jak salon służył do odpoczynku, pracy i spotkań, tak sypialnia pełniła również funkcję archiwum Salonu. Za kotarą zakrywającą jedną ze ścian znajdował się szeroki regał szczelnie wypełniony pudełkami rozmaitej wielkości. To był bajkowy sezam, który otwierał się na moje zawołanie, a wtedy Maria, jak wróżka, wyciągała odpowiednie pudełko kryjące skarby potrzebne do napisania następnego rozdziału. Z kolei w maleńkiej kuchence ta sama wróżka, ustrojona w fartuszek - a ma ich kilka - wyczarowywała dla nas obu wspaniałe dania.

Szczególnie miesiące letnie były bardzo intensywne. Upały panowały nieziemskie, a w mieszkaniu Marii nie było klimatyzacji. Te "drobne" niedogodności nie stanowiły jednak przeszkody dla aktorki, która od rana do późnego wieczoru wyszukiwała potrzebne materiały, wyjaśniała, udzielała mi wywiadów i dzwoniła do różnych osób związanych z teatrem w celu uzyskania potrzebnych informacji. Nieraz padałam ze zmęczenia, ale głupio mi było poprosić o chwilę przerwy, kiedy starsza ode mnie o ponad 20 lat, osiemdziesięcioletnia kobieta, była pełna młodzieńczej werwy. Często zdarzało się, że kiedy po zamknięciu kolejnego rozdziału oddychałam z ulgą, myśląc, że mogę przejść do następnego, z sypialni dobiegał mnie radosny okrzyk: "Zobacz, co znalazłam!".

Było to dodatkowe zdjęcie, artykuł w gazecie lub broszura, które koniecznie musiały znaleźć się w teoretycznie ukończonym rozdziale. Jednak nigdy nie zaprotestowałam. Entuzjazm aktorki udzielał mi się, gdy zapoznawałam się z tymi nowo znalezionymi skarbami - fantastycznymi zdjęciami czy świetnie napisaną recenzją.

I tak dzień po dniu, miesiąc po miesiącu komputerowa wersja książki zapełniała się tekstami i ilustracjami, a moja wiedza na temat Salonu rosła wraz z nimi. Mozolna praca zaczęła po kilku miesiącach przynosić efekty w postaci kolejnych zapełniających się stron. Ich tworzenie stało się dla mnie wkraczaniem w magiczny świat teatru. Poznawałam spektakl po spektaklu, a mój podziw nad ogromem dzieła, jakim jest Salon Poezji, Muzyki i Teatru, rósł z każdym dniem.

Agata Pilitowska w spektaklu "Tajemnice Ordonki"

Podczas pracy nad książką wykorzystałam moje różne umiejętności fotograficzne, dziennikarskie i literackie oraz znajomość programów graficznych, dzięki którym proces powstawania książki przebiegał sprawnie i bez opóźnień. Moja praca pisarsko-dziennikarska polegała na przeprowa- dzaniu wywiadów z Marią, redagowaniu napisanych przez nią tekstów, wyławianiu najciekawszych fragmentów recenzji pisanych przez znakomite i uznane pióra, między innymi: Jarosława Abramowa-Neverly’ego, Kazimierza Brauna, Barbary Natkaniec, Małgorzaty Bonikowskiej, Witolda Lilientala, Henryka Dasko i Krystyny Kozłowskiej, a następnie układaniu ich w taki sposób, aby stanowiły płynną i spójną opowieść. Zamieściłam również biografie artystów Salonu, pokazujące jego profesjonalny charakter. Projekt okładki został powierzony Joannie Dąbrowskiej, utalentowanej autorce wielu pięknych scenografii Salonu.

Na tylnej okładce można przeczytać cztery wypowiedzi o teatrze autorstwa Henryka Dasko, Jarosława Abramowa-Neverly’ego, Kazimierza Brauna i Barbary Natkaniec. Doskonale obrazują wielkość dzieła Marii Nowotarskiej.

"Teatr ten jest swego rodzaju fenomenem. Został stworzony bez uchwał i nominacji, bez budżetów, rozdzielników, funduszy, bez lokalu i dyrekcji. Wielu ludzi wkłada w niego moc pracy i zapału, ale podstawą Salonu, jego narodzin, przetrwania i sukcesu jest entuzjazm Marii Nowotarskiej. Jest to entuzjazm żywiołowy i zaraźliwy, któremu trudno się oprzeć. Ten teatr jest elementem naszej kultury. Nie, nie kultury emigracyjnej, KULTURY POLSKIEJ".

To są słowa Henryka Dasko. Inne wypowiedzi są równie entuzjastyczne. Warto jednak przypomnieć, jak to się stało, że polska aktorka stworzyła na emigracji "teatr ogromny", który przez 35 lat dostarczał Polakom na obczyźnie dawkę polskiej kultury najwyższej jakości.

Maria Nowotarska przez 33 lata była związana z Teatrem im. J. Słowackiego w Krakowie. Zaczęła tam pracę po ukończeniu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, lecz nie była na scenie debiutantką. Już jako uczennica szkoły podstawowej zagrała w sztuce "Jajko Kolumba", a następnie w "Ich czworo" Gabrieli Zapolskiej.

Przez 35 lat pracy w krakowskim teatrze Maria zapisała się w pamięci widzów rolami w takich sztukach jak: "Damy i huzary", "Fiorenza", "Żałoba przystoi Elektrze", "Rzeźnia", "Wesele Figara", "Iwanow", "Za kulisami Norwida", "Panna Maliszewska" i "Makbet". Kinomanom znana jest z filmów "Kariera Nikodema Dyzmy", "Nad Niemnem" i "Kolory kochania".

Jak to się stało, że aktorka z tak wieloletnim stażem nagle zdecydowała się na emigrację? O to zapytałam Marię podczas wywiadu, który umieściłam w książce.

"Podczas mojej trzydziestoletniej pracy aktorskiej nigdy nawet nie przyszło mi na myśl, abym mogła opuścić moje rodzinne ukochane miasto. Nastał jednak taki moment, w którym doszliśmy wraz z mężem (Jerzym Pilitowskim) do wniosku, że jesteśmy ogromnie potrzebni naszej córce Agacie i jej malutkim dzieciom mieszkającym w Kanadzie".

Maria, decydując się na emigrację, doskonale zdawała sobie sprawę, że jest to równoznaczne z końcem jej kariery aktorskiej. A jednak już po kilkumiesięcznym pobycie w Toronto zaczęła poznawać ludzi, dla których kultura polska miała wielkie znaczenie. To dla tej grupy postanowiła stworzyć Salon Poezji i Muzyki. Wtedy jeszcze nie wierzyła, że będzie mogła do nazwy dodać słowo "teatr".

I tak 25 października 1991 roku w Hart House w Toronto odbył się pierwszy występ Salonu Poezji i Muzyki, poświęcony Juliuszowi Słowackiemu i muzyce romantycznej. W 1991 roku odbyły się jeszcze dwa wieczory Salonu, poświęcone K.I. Gałczyńskiemu oraz poezji, muzyce i pieśniom Młodej Polski.

Tymczasem już 1992 rok stał się wielkim powrotem Marii na scenę. Przebywający na emigracji dramaturg Kazimierz Braun odwiedził aktorkę i wręczył jej scenariusz swojej sztuki o Helenie Modrzejewskiej. Powiedział: "Pani Mario, niech pani zrobi z tą sztuką, co pani zechce, ale niech pani zagra tę rolę, bo to jest rola dla pani".

 I tak Maria przez następne lata aż 40 razy występowała z monodramem "Helena, rzecz o Modrzejewskiej" w wielu miejscach w Europie, USA i Kanadzie. Możliwe, że największym triumfem Marii był jej powrót na deski Teatru Słowackiego. Tak napisała o nim Barbara Natkaniec:

"Były długie, długie brawa na stojąco, kosze kwiatów, wiązanki, bukiety, wnoszone na scenę, podawane z widowni. Ja takiej ilości kwiatów na scenie nie widziałam dawno. Wśród tych kwiatów, które pokryły fotele i meble z salonu Modrzejewskiej stała ona. Modrzejewska - Nowotarska, Maria - Helena, zapłakana ze wzruszenia, zmęczona i na pewno szczęśliwa, bo było coś więcej w tym wieczorze niż prezentacja spektaklu. Było to powtórne powitanie - pożegnanie, przyjście - odejście i było to takie 5 minut, na jakie każdy aktor czeka. Może trzeba było drogą aż przez Kanadę dojść do tego wieczoru?".

Kolejne sztuki Brauna o wielkich Polkach emigrantkach zostały napisane specjalnie nie tylko dla Marii, ale również dla jej córki, Agaty Pilitowskiej. Agata, absolwentka tej samej szkoły, którą ukończyła jej matka, wróciła do aktorstwa w teatrze stworzonym przez Marię.

I tak razem z matką wystąpiła w sztukach "Promieniowanie", "Opowieści Poli Negri", "American Dream", "Tajemnice Ordonki" i "Tamara L.", a od 1993 roku grała w każdym występie Salonu, począwszy od wieczoru poświęconego poezji Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Aktorki wystąpiły razem również w filmie telewizyjnym "Modjeska Canyon" reżyserii Stefana Szlachtycza.

Salon, nadal noszący nazwę Salonu Poezji i Muzyki (nazwa Salon Poezji, Muzyki i Teatru powstała w 2003 roku), z każdym występem "rozrastał się". Już nie były to spektakle kilkuosobowe - na scenie pojawiało się kilkunastu artystów: aktorzy, muzycy i piosenkarze.

 Maria zaraziła swoją pasją również dzieci, z których niektóre, już jako dorosłe, wybrały drogę artystyczną. Przez 25 lat, kilka razy w roku, Salon oferował wiernej widowni wieczory poezji, sztuki teatralne, musicale, kabarety i letnie serenady. Występowali w nich nie tylko aktorzy z Toronto, lecz również artyści z Polski, między innymi: Andrzej Grabowski, Jerzy Zelnik, Beata Tyszkiewicz, Krzysztof Kolberger oraz syn Marii, Piotr Pilitowski.

Organizacja tych imponujących rozmachem spektakli wymagała wysiłku wielu osób. Przez 15 lat prawą ręką Marii był jej mąż, Jerzy Pilitowski. Już jako bardzo chory pomagał jej w zorganizowaniu spektaklu "Zaczarowany, świąteczny Kraków".

                 Maria Nowotarska. ..............      ....Beata Gołembiowska - autorka reportażu

"Stanął skromnie z tyłu sali, szczęśliwy, że może zobaczyć owoc naszej wspólnej ciężkiej pracy. Widownia przywitała go burzą oklasków. Agata zakończyła spektakl piękną "Kolędą dla nieobecnych", opowiadającą o pustym miejscu przy stole wigilijnym. Dwa tygodnie później Jurek już nie żył" - wspomina Maria.

Na przestrzeni 25 lat Salon Poezji, Muzyki i Teatru odbył 258 podróży, występując w wielu miejscach na świecie. To dlatego książka została opatrzona tytułem "Teatr bez granic".

Premiera książki wraz z jubileuszem 25-lecia Salonu była bardzo uroczysta. Od tego czasu minęło 10 lat. Przez ten okres teatr nie spowolnił tempa, chociaż Marii przybywało lat. Jedyną zmianą w jej aktywności była rezygnacja z podróży, które przejęła Agata. Jednak Maria jest nadal w nich obecna w postaci nagranego głosu. Udzieliła go także słuchowisku radiowemu na podstawie sztuki Kazimierza Brauna "Karolina Lanckorońska", w którym wzięli udział Agata Pilitowska i Krzysztof Jasiński. Teatr zaproponował również swojej wiernej widowni spektakl poetycko-muzyczny "Tadeusz Nalepa - muzyka, pasja, bunt, miłość" oraz wieczór poezji Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej "Pocałunki". W 2018 roku miała miejsce premiera filmu dokumentalnego "Aktorka bez granic. Polski Teatr w Toronto" w reżyserii Marty Węgiel. Obecnie Maria Nowotarska i Agata Pilitowska pracują nad nagraniem fragmentów innej książki o teatrze, która powstała w tym samym czasie co "Teatr bez granic". Jest to "Teatr spełnionych nadziei. Kartki z życia emigracyjnej sceny" Joanny Sokołowskiej-Gwizdki. Salon również przygotowuje spektakl "Powojenny teatralny Londyn", poświęcony teatrowi Mariana Hemara.

W 35. rocznicę powstania Salonu Maria Nowotarska i Agata Pilitowska zostały uhonorowane za swoją wybitną działalność na rzecz kultury polskiej. Maria otrzymała Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis", a Agata - srebrny.

Życzę aktorkom oraz Salonowi następnych lat oferowania polonijnym społecznościom polskiej kultury - tej najpiękniejszej, która dzięki torontońskiemu "Teatrowi bez granic" nadal żyje i zachwyca.
 

Beata Gołembiowska - pisarka, fotografka, reporterka torontońskiej Gazety - bgbooks.com.pl
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 


PANORAMA - NIEZALEŻNY MAGAZYN POLONII KANADYJSKIEJ
Tel: (514) 367-1224, E-mail: office@panoramanews.org
Designed and maintained by Arkona Web Services
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
ZALOGUJ SIĘ