| Józef Czapski. Mistrz
niedościgniony
W 2026 roku przypada 130. rocznica
urodzin Józefa Czapskiego - malarza, pisarza, eseisty, żołnierza wojny
polsko-bolszewickiej odznaczonego Orderem Virtuti Militari, świadka zbrodni
katyńskiej, współzałożyciela z Jerzym Giedroyciem Instytutu Literackiego
"Kultura".
"Sejm Rzeczypospolitej Polskiej,
przekonany o wyjątkowym znaczeniu dorobku Józefa Czapskiego oraz wykonanej
przez niego pracy, ustanawia rok 2026 Rokiem Józefa Czapskiego".
Dwadzieścia trzy lata po śmierci,
w 2016 roku, otwarto w Krakowie Pawilon Józefa Czapskiego jako oddział
Muzeum Narodowego, prezentujący stałą ekspozycję biograficzną oraz zrekonstruowany
pokój Czapskiego z domu Instytutu Literackiego w Maisons-Laffitte, w którym
żył i pracował przez ponad czterdzieści lat. Trzydzieści trzy lata minęły
od śmierci, a dorobek malarski i literacki Czapskiego nie przestaje inspirować:
powstają nowe biografie artysty, wystawy obrazów cieszą się niesłabnącym
zainteresowaniem, czego dowodzą zaplanowane na rok 2026 cztery wystawy
w Polsce, jedna w Niemczech, a w przyszłym roku retrospektywna wystawa
w Paryżu w Musée d'Art Moderne.
Całe dzieło Czapskiego - piśmiennicze
i malarskie - promieniuje tym wszystkim, kim on był.
Żył na wielu planach - między pisaniem
a malowaniem, między intelektualnym oglądem świata a mistycznym przeżywaniem
życia, między zgłębianiem myśli filozoficznych a codziennym wysiłkiem tworzenia
i działania.
Czapskiego charakteryzowała niezwykła
intensywność życia, nadwrażliwość, ciekawość ludzi, dziecięcy wręcz zachwyt
i żarliwość w odbieraniu rzeczywistości, niespotykana pracowitość płynąca
z dyscypliny wewnętrznej i poczucia obowiązku "dania świadectwa istnienia".
"Kiedy nie pracuję nad czymś z ciągłością,
wolą rytmu, jakiś chaos robi się w głowie, w myślach, we wrażliwości; sprzeczne
wnioski, wzajemnie wykluczające się plany, zatory nastrojów. Jedyne wyjście
- wrócić do pracy, wziąć się w mundsztuk..." - pisał w dzienniku.
Niezwykłym dziś wydaje się fakt,
że Czapski od dziewiętnastego do prawie dziewięćdziesiątego roku życia
pisał dziennik, prowadząc rozmowę z samym sobą. Swoje myśli i przeżycia
dopełniał cytatami z książek, zapisywał rozważania o malarstwie, literaturze,
robił rachunek dnia, odnotowywał spotkania i rozmowy. Dwie nierozłączne
rzeczywistości - życie przeżywane i życie zapisywane w dzienniku - pozwalały
Czapskiemu nadać kształt myślom i rozumieniu siebie. Wczesne zapiski przepadły
w czasie wojny, natomiast po wojnie powstało 279 zeszytów będących swoistym
kolażem życia - połączeniem zapisków z wycinkami, rysunkami, wyrwanymi
stronami wklejanymi do tekstu dziennika.
Oprócz pisania dziennika Czapski
prowadził rozbudowaną korespondencję listowną z bliskimi i przyjaciółmi.
Szeroka wiedza i erudycja pozwalały mu rozwijać sztukę epistolarną na najwyższym
poziomie. Listy do Jerzego Giedroycia, Zbigniewa Herberta, Andrzeja Bobkowskiego,
Ludwika Heringa, Czesława Miłosza, Adama Zagajewskiego, Wojciecha Karpińskiego,
Konstantego Jeleńskiego, Joanny Pollakówny, Andrzeja Wajdy i Krystyny Zachwatowicz
są tekstami stanowiącymi cenne źródło historyczne i literackie.
W Czapskim podziwiamy żarliwą pasję
malowania od młodości po późną starość - ponad siedemdziesiąt lat codziennego,
żmudnego "piłowania", z momentami olśnienia i zadowolenia nazywanymi "błyskiem".
Zapiski w dzienniku są znakomitą analizą własnego procesu twórczego, poszukiwań
i zmagań w trakcie pracy nad obrazem.
Jego mistrzami byli: Józef Pankiewicz,
któremu poświęcił książkę "Józef Pankiewicz - Życie i dzieło. Wypowiedzi
o sztuce", Paul Cézanne i Pierre Bonnard. Fascynował go Goya, Nicolas de
Staël, Chaim Soutine i Morandi. Uważał ich za swoich mistrzów, choć szedł
drogą własnych poszukiwań. W dzienniku napisał:
"Każde moje odkrycie (pod pędzlem)
to prawdy najprostsze i już sto razy odkryte, ale to jedyna droga: dotknąć,
spotkać swych mistrzów zapomniawszy o nich przedtem, ani powtarzając ich,
ani kopiując".
Pomimo fascynacji malarstwem, literaturą
i filozofią Józef Czapski od zawsze był zaangażowany w wydarzenia historyczne
burzliwego XX wieku i odegrał w nich ważną rolę. Wybuch pierwszej wojny
światowej wyzwolił w młodym arystokracie artyście wolę bycia żołnierzem
walczącym za ojczyznę, więc przyłączył się do oddziałów polskich tworzonych
na Białorusi. W wojnie polsko-bolszewickiej wykazał się odwagą i bohaterstwem,
za co odznaczony został Virtuti Militari.
W wolnej już Polsce Józef Czapski
zapisuje się na studia w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Z grupą studentów
zakłada Komitet Paryski w celu zebrania funduszy na wyjazd do Paryża, by
poznać nowe prądy w stolicy sztuki. Od skrótu KP grupa nazwała się "Kapistami".
W 1924 roku udaje się Kapistom wyjechać
do Paryża - planowany na sześć tygodni pobyt zamienia się w sześć trudnych
i twórczych lat. Grupa pracuje pod okiem profesora Józefa Pankiewicza,
który prowadzi w Paryżu filię krakowskiej ASP. Czapskiego fascynują postimpresjoniści,
szuka swojej drogi, najczęściej będąc niezadowolonym z efektów swojej pracy.
Ubogie i głodne lata paryskie uzna za najszczęśliwszy czas artystycznego
rozwoju, zaś kapiści zyskają z czasem status ważnej formacji w historii
polskiego malarstwa.
Artystyczny rozwój przerywa wybuch
drugiej wojny światowej. 27 września 1939 roku, wraz z 15 tysiącami wojskowych
i cywilów, Józef Czapski zostaje wzięty do niewoli sowieckiej. Przewożony
z obozu do obozu, od 1940 roku przebywa w obozie w Griazowcu koło Wołogdy.
Dzięki możliwości wygłaszania pogadanek dla współwięźniów Czapski przygotowuje
serię wykładów o francuskim i polskim malarstwie oraz o literaturze francuskiej,
w tym o twórczości Marcela Prousta i jego dziele "W poszukiwaniu straconego
czasu".
Przenieśmy się myślą na tereny Rosji
sowieckiej sparaliżowanej wojną, głodem i terrorem, do przełomu lat 1940-1941.
Za oknami śnieg i mróz -40 stopni. W zimnym budynku dawnego klasztoru,
zamienionym na obóz jeniecki, wychudzony po przebytych chorobach, eteryczny,
prawie dwumetrowy mężczyzna w natchnieniu opowiada o Marcelu Prouście i
genezie jego powieści, o Swanie, kolekcjonerze sztuki, i o nieszczęśliwej
miłości do Odetty. Czapskiemu udało się wyrwać słuchaczy z sytuacji zniewolenia
i przenieść ich w czasy Prousta - dzięki chwilom zasłuchania poczuli się
wolni.
Wywieziony z obozu tekst wykładów
o Prouście wydany został w "Kulturze" w 1948 roku, zaś w 1987 roku wydało
go w języku francuskim szwajcarskie wydawnictwo "Noir sur Blanc" pod tytułem
"Proust contre la déchéance. Conférence au camp de Griazowietz".
Po traktacie Sikorski-Majski polscy
więźniowie wywiezieni do Rosji sowieckiej odzyskali wolność.
W Rosji zaczęto formować armię polską
i rozpoczęło się poszukiwanie 15 tysięcy polskich oficerów - jeńców w Kozielsku,
Ostaszkowie i Starobielsku. Józef Czapski mianowany został kierownikiem
biura poszukiwań zaginionych żołnierzy. Kilkumiesięczną wędrówkę przez
Sowiety opisał w książce "Na nieludzkiej ziemi" - będącej przejmującym
świadectwem okrutnej cywilizacji łagrów i jej ofiar.
W kwietniu 1942 roku generał Anders
powierza Czapskiemu stanowisko szefa Wydziału Propagandy i Informacji.
Po zakończeniu wojny Czapskiemu przypadła trudna rola "świadka Katynia",
jak również świadka w procesie Davida Rousseta, w którym dowodził istnienia
radzieckich łagrów nastawionych na zagładę więźniów.
W lutym 1946 roku Józef Czapski wraz
z Jerzym Giedroyciem zakładają wydawnictwo Instytut Literacki w celu wydawania
pisma polityczno-literackiego "Kultura", które stanie się głosem wolności
i odwagi myślenia dla Polaków w kraju i poza granicami. Śmiało można powiedzieć,
że to właśnie Czapski zbudował materialne fundamenty Instytutu Literackiego
"Kultury". Kwestował w sprawie funduszy podróżując po Kanadzie i Stanach
Zjednoczonych, wykorzystywał swoje kontakty i koneksje arystokratyczne,
by zdobyć pieniądze na zakup siedziby w Maisons-Laffitte.
Czynnie zaangażowany na pierwszym
etapie kształtowania się i działalności "Kultury", od początku lat 60.
powoli wycofuje się z aktywności instytutu i powraca do twórczości malarskiej
oraz do pisania. Martwa natura, portrety, pejzaż ujęte w nieoczywistą kompozycję,
przy kolorystyce stonowanej i oszczędnej, charakteryzują jego malarstwo.
Maluje mu się coraz lepiej, pisze eseje wydane w zbiorach "Oko", "Pisząc",
"Czytając".
Do późnej starości jest twórczy,
pełen entuzjazmu i ciekawości świata. Gdy jest mu ciężko, odwołuje się
do życia i myśli francuskiej filozofki i mistyczki Simone Weil.
"Dlaczego właśnie Simone Weil? -
pisze w dzienniku. - Bo każdy z jej tekstów jest świadectwem tego, co niewymowne.
I jedno pamiętać, że powinien być jeden cel dominujący - te chwile powrotu
do życia przez łaskę".
Urodzony w pałacu Thunów w Pradze
- Józef Maria Emeryk Franciszek Ignacy hrabia Hutten-Czapski - wiódł skromne
życie w pokoju na piętrze w domu Instytutu Literackiego w Maisons-Laffitte.
Malarstwo i twórczość literacka dawały poczucie sensu istnienia temu arystokracie
krwi i ducha. Świadomy przewrotności losu i historii często cytował fragment
z Johanna Wolfganga Goethego:
"Kto we łzach nigdy chleba nie
jadł,
kto nie wie, co to znaczy noce
na łożu spędzać w udręczeniach
-
ten nie zna was, niebiańskie
moce".
Jasne światło pięknego, dzielnego,
trudnego życia Józefa Czapskiego do dziś zachwyca i oświetla drogę tym,
którzy poszukują w życiu sensu, celu i wartości.
Dr Katarzyna Szrodt - badaczka
polskiej emigracji artystycznej w Kanadzie, animatorka życia kulturalnego,
kuratorka wystaw, felietonistka
|