BYDGOSZCZ PIENIĄDZEM STOI
 |
.... |
Bydgoszcz to
liczące około 340 tys. mieszkańców miasto położone nad Brdą i Wisłą. Rozciąga
się na obszarze 20 km na linii wschód zachód i ok. 10 km na linii północ
południe zajmując obszar 176 kilometrów kw.. Jest ósmym pod względem ilości
mieszkańców miastem w Polsce. Działa tu wiele instytucji finansowych, w
tym ponad 30 banków (około 170 placówek). W mediach na arenie międzynarodowej
miasto pojawia się głównie przy okazji imprez teatralnych, filmowych, operowych,
czasami gospodarczych. |
.. |
|
|
W ostatnich tygodniach wiele
mówiło się o Bydgoszczy w świecie, a zwłaszcza w świecie kolekcjonerskim.
Otóż na aukcji w Nowym Jorku wystawiono monetę wybitą w bydgoskiej mennicy.
Została ona sprzedana za 2 mln 160 tys. dolarów. Jedna z najdroższych monet
(najdroższa polska) przez kolekcjonerów jest uważana za najpiekniejszą
monetę świata. 100 dukatów Zygmunta III Wazy, bo o nich mowa, wybito w
1621 roku. Zaprojektowana przez wybitnego medaliera Samuela Ammona waży
prawie 350 gramów, ma średnicę 70 mm i wykonana jest ze złota wysokiej
próby (967). Na awersie widnieje popiersie króla w zdobionej zbroi z kołnierzem
i szarfą. Szyję okala kołnierzyk "Złotego Runa". Napis głosi "SIGIMVNDVS
III D G POLONIAE ET SVECIAE REX". Znajdujemy też datę wybicia monety a
poniżej popiersia litery S. A. (Samuel Ammon). Na rewersie przedstawiono
tarczę herbową Rzeczypospolitej Obojga Narodów, nad nią widnieje korona
ze szwedzkim herbem VASE, wszystkie elementy zamyka kołnierz "Złotego Runa",
dookolny napis głosi "MAGNVS DVX LIT VAN RUSS PRUSS MAS SAM LIVON ZC".
Nie była to moneta obiegowa lecz miała charakter pamiątkowy. Wybito ją
na polecenie króla dla uczczenia zwycięstwa nad Turkami pod Chocimiem w
1621 roku. Wręczana przez władcę wyjątkowym osobistościom podkreślała jego
potęgę i majestat.
Dużo wody upłynęło w rzece
zwanej dziś Brdą do momentu powstania mennicy od czasów kiedy pojawiły
się tu pierwsze gromady ludzkie (12-10 tys. lat temu). W dogodnych dla
osadnictwa warunkach w kolejnych okresach dziejów, zamieszkujące tu społeczności
pozostawiały materialne ślady, na podstawie których archeolodzy próbują
odtwarzać najdawniejsze dzieje. Płynąca tu leniwie rzeka zmienia kierunek
z południkowego na równoleżnikowy. Na ostatnim odcinku, przed ujściem do
Wisły, meandrowała tworząc małe wyspy. We wczesnym średniowieczu, w czasach
Kazimierza Odnowiciela, na jednej z takich wysp wzniesiono drewniany gród.
Największe prace budowlane przeprowadzono w latach trzydziestych XI wieku.
Zapewne strzegł przeprawy przez Brdę, gdyż w tym miejscu znajdował się
bród (płycizna na rzece umożliwiająca jej przekroczenie). Zespół grodowy
składał się z dwu podstawowych części: grodu centralnego, będącego siedzibą
kasztelana oraz przylegającej do niego od wschodu osady podgrodowej. Pierwsza
zachowana pisemna wzmianka o istnieniu grodu pochodzi z 1238 roku. Ze źródeł
historycznych wiadomo, że bydgoski gród został zniszczony przez Krzyżaków
w 1331 roku, a na jego miejscu w czasach Kazimierza Wielkiego wzniesiono
zamek murowany, w którym rezydował starosta. Na podstawie planów zabudowy
tego terenu i ryciny widoku miasta wiemy, że zamek otoczony był dwiema
fosami oraz wałem między nimi. Początek jego upadku należy wiązać z najazdem
szwedzkim w 1655 roku. Wysadzony minami rok później, zamek bydgoski nigdy
nie podniósł się już z ruiny. Resztki murów zamku i wału zostały rozebrane
w 1895 roku, a cały teren zniwelowano.
Na zachód od grodu rozciągała
się niezamieszkana równina (dziś rejon Starego Rynku). Na niej to wielki
dobrodziej Bydgoszczy - król Kazimierz III Wielki założył miasto na prawie
magdeburskim, które otrzymało przywilej lokacyjny (czyli prawa miejskie)
19 kwietnia 1346 roku. Zadanie wytyczenia i zaludnienia nowego miasta otrzymali
wynajęci przez króla wójtowie - zasadźcy Jan Kiesselhut i Konrad. Według
dokumentu lokacyjnego, nowo powstałe miasto, miało się nazwać "Kőnigsburg"
(Kunigesburg), co można tłumaczyć jako "miasto króla" (Królewiec). Jednak
szybko powrócono do tradycyjnej nazwy Bydgoszcz, przyjętej dla wcześniejszej
osady grodowej.
Schyłek XIV w. i pierwsza
połowa wieku XV to okres wielkiej rywalizacji Bydgoszczy z krzyżackim wówczas
Toruniem. Po zawarciu z Krzyżakami II pokoju toruńskiego w 1466 roku, w
wyniku którego Polska odzyskała dostęp do morza, nastał dla Bydgoszczy
okres rozkwitu gospodarczego. Głównym zajęciem mieszkańców stał się handel
zbożem, drewnem, a także solą. Szczególnym popytem na rynkach zamiejscowych
cieszyło się bydgoskie piwo. Ze wzrostem zamożności mieszkańców szła w
parze rozbudowa miasta. Miasto otoczono murami z trzema bramami: Poznańską,
Kujawską, Pomorską. Wówczas też wybudowano wiele budowli sakralnych: kościół
parafialny - Fara, klasztory i świątynie dla przybyłych do miasta zakonów:
karmelitów, bernardynów a w XVII wieku również klarysek i jezuitów. Niektóre
kościoły przetrwały do dziś. W klasztorach rozwijała się nauka, powstawały
biblioteki, tworzono zespoły muzyczne. Bernardyn Bartłomiej z Bydgoszczy
napisał słownik łacińsko-polski, Witalis Nagodzki założył obserwatorium
astronomiczne, a w pierwszej połowie XVII wieku długoletni wójt i burmistrz
bydgoski Wojciech Łochowski napisał pierwszą kronikę miejską. W XVI i na
pocz. XVII w. Bydgoszcz przeżywała swój "złoty wiek" Liczyła wówczas ok.
5000 mieszkańców i należała do największych miast Rzeczypospolitej. Powstały
wówczas nowe budowle publiczne np. ratusz, wodociągi miejskie, łaźnia,
a przede wszystkim mennica.
W 1594 roku na mocy przywileju
Zygmunta III Wazy podkomorzy krakowski Zygmunt Cikowski zakłożył w Bydgoszczy
mennicę. Początkowo działała jako własność prywatna, potem królewska, a
po śmierci Zygmunta III, aż do jej ostatecznego zamknięcia w 1686 roku,
jako zakład państwowy. W ponad dziewiędziesięcioletniej historii były lata
lepsze i gorsze oraz lata przerwy w produkcji monet. Lata świetności to
okres, kiedy administratorem był Jakub Jakobson van Emden (1616-1639).
Ten Holender administrował wszystkie mennice koronne, litewskie i pruskie.
Projektowanie stempli menniczych zlecał wybitnym medalierom z Gdańska.
Byli to: Jan Höhn Samuel Ammon - twórca owej studukatówki, największej
złotej monety w Europie. Wśród wybijanych w Bydgoszczy monet, na przestrzeni
wielu dziesiecioleci, były szelągi, trojaki, grosze, szóstaki, półtoraki
(w Niemczech zwane brombergerami). W czasach Jakuba Jakobsona produkowano
m.in. srebrne grube monety - półtalary, talary, a także złote monety dukatowe
o walorach artystycznych, oczywiście także o dużej wartości nominalnej.
Kiedy mennicą zarządzał Andrzej Tymf, emitowano złotówki koronne zwane
od nazwiska pomysłodawcy tymfami (tynfami). To w tamtym czasie powstało
powiedzenie "Dobry żart tynfa wart". Monety z bydgoskiej mennicy odkryto
m.in. w rejonie Morza Północnego, Morza Czarnego, w krajach skandynawskich,
a także Czeczenii.
Wojny ze Szwedami, zapoczątkowane
najazdem w 1655 roku, choroby i epidemie przyczyniały się do stopniowej
degradacji miasta. Wprawdzie w 1660 roku na nowo urządzono zniszczoną przez
Szwedów mennicę, to i tak w 1688 roku trzeba było zamknąć ją ostatecznie.
Zgodnie z decyzją Komisji Skarbu Koronnego z 30 marca 1765 roku jej wyposażenie
wywieziono z Bydgoszczy na potrzeby przyszłej mennicy warszawskiej. Wyraźne
osłabienie gospodarcze postępuje w XVIII wieku, co dotknęło tak miasto,
jak i całe państwo. Z kolei ówcześni sąsiedzi Polski stawali się coraz
silniejsi, co w efekcie doprowadziło do rozbiorów Polski.
Czasy niepokojów i wojen
sprawiają, że co zasobniejsze osoby i instytucje starają się ukryć trochę
dóbr przed najeźdźcą. Tak też zdarzyło się w Bydgoszczy w czasie potopu
szwedzkiego lub tuż przed nim. W kościele farnym, na początku 2018 roku
odkryto skarb zawierający około 650 przedmiotów, w tym 480 monet, głównie
złotych, w większości obcego pochodzenia. Zdeponowany pod posadzką prezbiterium
skarb przeleżał w tym miejscu przez około 360 lat. Dzisiaj nie wiemy, czy
jest to skarb bydgoskiej parafii, czy któregoś z działających tu bractw,
a może za zgodą proboszcza złożyli go włodarze miasta ze skarbca miejskiego.
Pytania kto i kiedy złożył w katedrze te kosztowności oraz dlaczego po
nie nie wrócił w spokojnych czasach chyba długo będą nurtować archeologów,
historyków, proboszczów parafii farnej (dziś katedralnej) oraz wiele innych
osób. Z zaciekawieniem będziemy obserwować owe śledztwo, a gdyby w archiwach
państwowych lub kościelnych udało się znaleźć jakieś odpowiedzi, będziemy
wracać do tematu.
... |
|
Józef Łoś
ARCHIWUM
FELIETONÓW |
............................ |
Na
ilustracji: 100 dukatów Zygmunta III Wazy z 1621 r.
POLEĆ
TEN ARTYKUŁ ZNAJOMYM Z FACEBOOKA |
.. |
|
..................................... |
|
|
.. |
|
|
|
........................................................................................... |
|